Program jest przeciążony i przez rozkład godzin poszatkowany, co dla wszelkich zwiedzań szczególnie bolesne. Jedyny sposób egzekwowania od dzieci danej lektury, to jak wiadomo przepytywanie z niej. Który nauczyciel wychowania plastycznego zdecyduje się pytać z- wiadomości o sztuce uczniów, przytłoczonych przez nadmiernie obfity materiał z innych, „prawdziwych" przedmiotów? („Prawdziwe", to znaczy maturalne.)
a) Nauczycielowi byłoby oczywiście tym trudniej pytać z wiadomości o sztuce, im mniej sam ich posiada. Nawet absolwenci ASP miewają blade pojęcie o historii sztuki (z lekka nią przy tym gardząc) i co gorzej o metodyce jej nauczania. Cóż dopiero mówić o absolwentach Studium Nauczycielskiego, którzy - bądźmy szczerzy - o teorii i historii sztuki nie wiedzą prawie nic. Tekst omawianych tu książek zwraca się ciągle do uczniów. Ale uczniowie go na ogół nie czytają: więc może Wiadomości o sztuce stanowią pomoc dla nauczycieli ? Obawiać się należy, że w stopniu niewielkim. To nie jest wina autorów. Pisałem wyżej, jakie pomoce najbardziej by się nrzydały nauczycielom - ale z drugiej strony trudno wydawać osobne Icsiążki dla nauczycieli, osobne dla uczniów... W ideale taka pomoc dla nauczyciela, to by chyba mogła być jedna książka na przeciąg całej szkoły, która by zawierała, obok zarysu wiedzy o sztuce i wiadomości metodycznych, liczne przykładowe analizy zabytków (bo ich katalogi wszak istnieją). Mądrość czerpaną z takiej książki nauczyciel mógłby przekazywać uczniom zarówno na lekcjach rysunków, jak i przy zwiedzaniu regionu. Mc jak miałby znaleźć czas, żeby tę mądrość przekazać i - co więcej - żeby ją posiąść? praca olsztyn | Konferencje Ustroń | Farm Frenzy
|