Na chudym poletku naszego
Na chudym poletku naszego (i tłumaczonego u nas) piśmiennictwa artystycznego niedużo z tego wykiełkowało, tym bardziej docenić trzeba ukazanie się niemal jednocześnie dwóch ambitnych i ważkich pozycji: Kubizmu Mieczysława Porębskiego w bibliotece „Omegi" i rozprawy doktorskiej Elżbiety Grabskiej pt. Apollinaire i teoretycy kubizmu w latach 1908- -1918. Podtytuł książki Porębskiego brzmi: Wprowadzenie do sztuki XX wieku. Autor ogarnia zatem więcej znacznie zjawisk niż kubizm: dochodzi aż do nadrealizmu. Pisze jednak wyłącznie o malarstwie (nic prawie o rzeźbie, nic o architekturze czy o różnych dziedzinach sztuki użytkowej), w słusznym chyba przekonaniu, że wielkie innowacje w sztuce naszych czasów - podstawy współczesnego języka plastycznego - zrodziły się właśnie na terenie malarstwa. Na tym terenie - zdaniem Porębskiego - kubizm zajmuje stanowisko jedyne, niedościgłe, „bez precedensu". Jest jednocześnie sprawcą i najpiękniejszym owocem rewolucji artystycznej XX wieku. Spośród wielkich pionierów dzisiejszej sztuki jeden tylko Kandinsky (i po części Klee) przeszedł „obok kubizmu", ale i dla niego ten prąd stał się katalizatorem. '. To dzięki kubizmowi „marzenia o oderwanym języku form i kolorów mogły się skonkretyzować nie w jednym, ale w kilku jednocześnie systemach. < Dzięki niemu surrealizm mógł przystąpić do konstruowania swoich modeli wewnętrznych w nowych halucynacyjnych i oni-rycznych przestrzeniach, dzięki niemu nowoczesność mogła w końcu uchwycić właściwy sobie rytm fragmentarycznie porządkowanego zgiełku wrażeń.
strajk | hydraulika siłowa | Laptopy